piątek, 3 lutego, 2023

Motywacja u dzieci cz.2

Dlaczego dzieci robią wszystko na opak?

Bycie rodzicem to doświadczenie bezgranicznej i bezwarunkowej miłości, wzruszającej czułości, i wszech obezwładniającej troski. To jedno z głębszych doświadczeń życiowych. Ale bycie rodzicem to też sięganie do pokładów frustracji, złości i gniewu. Dlaczego? Bo bycie rodzicem, to bycie w bardzo bliskiej i bardzo złożonej relacji, która robi się raz łatwiejsza, a raz niezrozumiale trudna, która zależy od wielu czynników i która jest przez wiele czynników kształtowana. Relacja rodzica i dziecka wymaga od tego pierwszego nieustannej czujności, tak by dbać o bezpieczeństwo i zaspokajać potrzeby rozwojowe dziecka. Ale przede wszystkim, to relacja, która wciąż zaskakuje, kwestionuje nasze przekonania, wymaga elastyczności, wymaga otwartości. Relacja rodzic-dziecko wymaga i miękkiej pokory i ogromnego wysiłku.

No ale skoro rodzice wkładają tak wiele energii w zaspokajanie potrzeb swojego dziecka, to dlaczego dzieci często nie chcą współpracować? Nie chcą zjeść, gdy obiad na stole, nie chcą posprzątać pokoju, nie chcą się ubrać, nie chcą wyjść z psem, nie chcą odrobić lekcji. Motywacja dzieci jest trudna.

Dlaczego tak trudno zmotywować dzieci?

Czy jest jakiś powód, dla którego odmawiają współpracy?

Tak, jest ich kilka.

– bo są w stanie flow, absolutnego zanurzenia w swoim działaniu, w swojej zabawie, albo jakiś tam – dla nas – pozornych nieważnościach,

– bo nie mają ochoty zrobić tego w tym momencie (tak jak i my nie mamy ochoty robić co najmniej połowy rzeczy w ciągu dnia, ale robimy je z musu),

– bo nie widzą sensu w tym działaniu (jeśli się haruje cały dzień w szkole, na dodatkowych zajęciach i wbija się do pokoju po zmroku, to ścielenie łóżka może nie mieć dla dziecka sensu, co nie?)

– bo nie wykształciły jeszcze odpowiednich funkcji wykonawczych, by móc zadanie przeprowadzić od początku do końca (może chodzić o pamięć sekwencyjną do zapamiętania całej instrukcji, zdolności inicjacji zadania, planowania czy ogarnięcia się  w czasie – te funkcje wykształcają się do 30 roku życia)

No może przez takie podejście, Twoje dziecko nie będzie perfekcyjne, ale ma dzięki niej jedyną szansę, by być dorosłym, z którym chciałbyś się przyjaźnić.

Jak dzieci składają sobie obraz siebie

Przez całe dzieciństwo, dzieci składają sobie obraz siebie z różnych kawałków, z naszych słów, gestów, zachować, priorytetów, aktywności, bierności, boleści i radości. Z tego, co do dzieci mówią dorośli, z tego jak się względem nich zachowują, z tego jak zachowują się też względem siebie oraz innych ludzi, dzieci tworzą sobie obraz – taką historię na własny temat, w którą wierzą bardzo długo, czasem aż po grób.

Jeśli ten obraz ich karmi i wzbogaca, to mają fajne życie. Jeśli jednak dziecko złoży sobie historyjkę, w której motywem przewodnim jest nie wystarczam w tej postaci, zacznę wystarczać, gdy coś w sobie zmienię, muszę nad sobą popracować, żeby zasłużyć na uwagę, miłość, troskę, to życie zazwyczaj płynie w kiepskim nastroju. Strasznie to słabe.

Poprzedni artykuł
Następny artykuł

Podobne posty

Bądź na bieżąco

80FaniLubię
0ObserwującyObserwuj
0SubskrybującySubskrybuj

Ostatnio dodane