piątek, 3 lutego, 2023

Wole guzkowe tarczycy, duszności

Wole guzkowe tarczycy, duszności
Choroby tarczycy » Wole guzkowe tarczycy, duszności

Pani Maria K, lat 40, zgłosiła się do mnie w czerwcu 1995 z wyraźnie powiększoną tarczycą. Skarżyła się na:

• szybkie męczenie się
• duszności
• i bóle kręgosłupa.

W wywiadzie powiedziała:

„Wejście na trzecie piętro było dla mnie wysiłkiem. Wchodziłam powoli, cała byłam spocona, zasapana, mokra. Dusiło mnie przy zdenerwowaniu albo przy oglądaniu wzruszających filmów, czułam, że coś ciśnie mi na szyję.”

Wyniki badania USG:
USG wykonane 26.01.1995 wykazało guzek w tylno-dolnej części prawego płata o średnicy 20mm ze zwapnieniami w jego centrum.
Tarczyca w całóści była znacznie powiększona, widoczne były uwypuklenia po obu stronach szyii charakterystyczne dla wola guzkowatego.
USG z 14.06.1995 podaje
• wymiary prawego płata: 70x25x25
• i lewego: 65x23x22
• tchawica przemieszczona w stronę lewą

Z relacji Pani Marii
Chorować zaczęłam pod koniec lat 70. Leczyłam się w przychodni na Sterlinga przez 2 lata, ale nic się nie zmieniło przez ten czas. Zaprzestałam leczenia. Trzy lata później zgłosiłam się do lekarza, który stwierdził, że na operację jest już za późno, guzy były za duże i bardzo toksyczne. Miałam iść do lekarza, który miał mnie przygotować do operacji, ale zrezygnowałam. Mamy znajoma przychodziła do pana Ostrogskiego, pomogło jej, więc i ja postanowiłam spróbować.

Przyczyna wola guzkowatego nadczynnego
Z rozpoznania lekarza wynikało, że Pani Maria miała wole guzkowe nadczynne, a więc problem prawdopodobnie polegał na tym, że guzek wymknął się spod kontroli mechanizmu sprzężenia zwrotnego przysadka-tarczyca i zaczął wytwarzać nadmierne ilości hormonów tarczycy. Taki guzek potrafi wychwytywać cały jod, tym samym hamując czynność pozostałej części gruczołu tarczycy. Pod wpływem TSH następuje przerost i rozrost nabłonka pęcherzyków tarczycy oraz zmniejsza się ilości koloidu. Długotrwale działanie TSH prowadzi do zwiększenia masy gruczołu tarczowego i powstania wola.

Terapia manualna i bioenergoterapia
Pierwsze zabiegi przeznaczyłem na
• oczyszczenie i usunięcie blokad, które znajdowały się na poziomie 1-go i 2-go kręgu piersiowego.
• a także na wyciszenie i uspokojenie
Pani Maria opisała swoje wrażenia w ten sposób:
Pierwsze seanse były bardzo odczuwalne. Byłam bardzo podatna. Na pierwszym seansie czułam się jak w próżni, byłam sztywna, nie czułam rąk, nóg, czułam, że pływam. Czułam, że mam sparaliżowaną głowę, szyję, klatkę piersiową, z wrażenia popłakałam się na seansie.
W trakcie kolejnych zabiegów skupiałem się przede wszystkim
• na przysadce która reguluje wydzielanie hormonów ze wszystkich gruczołów dokrewnych organizmu, oraz na samym gruczole tarczycy.

Samopoczucie Pani Marii znacznie się poprawiło, co wskazywało na to, że proces regulowania gospodarki hormonalnej postępował.

„Po 5-6 seansie mogłam góry przenosić, już się tak nie męczyłam. Po 10 seansie zrobiłam USG, była znaczna poprawa. Byłam wniebowzięta, że taka zmiana nastąpiła. Duszności były mniejsze. Znajomi twierdzili, że to niemożliwe”.

Ponowne badanie USG
Dzięki temu, że w trakcie kuracji Pani Maria kilkakrotnie robiła USG, można łatwo prześledzić postępy terapii.

Wymiary płatów tarczycy:

USG pokazuję zmniejszenie guzą tarczycy

• 14.06.1995 – prawy 70x25x25, lewy 65x23x22
• 07.08.1995 – prawy 65x28x26, lewy 58x23x23
• 23.11.1995 – prawy 55x27x25, lewy 50x20x22
• 25.06.1996 – prawy 52x24x24, lewy 48x20x18

Tarczyca wróciła do prawidłowych wymiarów. Patrząc na Panią Marię już nie można było zauważyć śladu po wolu.

Prawy płat z guzkiem o średnicy 20mm w tylno-dolnej części (według pierwszego USG) zmieniał się tak:

• 14.06.1995 – „nieregularne obszary hypoechogeniczne, największy o średnicy 15mm, ze zwapnieniami.”
• 07.08.1995 – w miejscu tego guzka „widoczne linijne 10mm zwapnienie.”
• 25.06.1996 – ten sam lekarz opisuje prawy płat jako „niejednorodny, z drobnymi zwapnieniami oraz torbielą średnicy 8mm”
• 24.01.1997 – „niejednorodny, z pojedynczą torbielą (torbielką) średnicy 3mm oraz drobnymi zwapnieniami”

Rezultaty
Z tych wyników widać, że 20mm toksyczny guz wymagający operacji najpierw się
• zmniejszył do 15mm
• później się przerodził w 10mm zwapnienie
• potem była już tylko torbiel o średnicy 8mm
• i na koniec pojedyncza 3mm torbielka.
• obwód szyi wrócił do normalnych wymiarów
• tchawica nie była już przemieszczona, a wiec zniknęło uczucie nacisku na szyję i duszności

Co najważniejsze, samopoczucie pani Marii znacznie się poprawiło:

„Czuje się bardzo dobrze, mogę się wzruszać, nie męczę się, nic mnie nie łapie, nie dusi, mogę swobodnie wchodzić po schodach. Wyniki były dużo lepsze. Moje postępy śledziła lekarka, która robiła USG. Z niedowierzaniem patrzyła na moje wyniki”.

Alexander Ostrogski
Alexander Ostrogskihttps://www.dotykzdrowia.com
Alexander Ostrogski jest terapeutą manualnym i bioenergoterapeutą z 34 letnim stażem. Prowadzi gabinet Terapii manualnej kręgosłupa w Łodzi od 1991 roku. Przez te lata pomógł tysiącom osób pozbyć się bólu kręgosłupa i innych dolegliwości. Pracuje w podejściu holistycznym, zorientowanym na traktowaniu organizmu jako całości. Specjalizuje się w chorobach związanych z kręgosłupem. Stosuję miękkie i nieinwazyjne techniki terapii manualnej.

Podobne posty

Bądź na bieżąco

80FaniLubię
0ObserwującyObserwuj
0SubskrybującySubskrybuj

Ostatnio dodane