piątek, 3 lutego, 2023

Wirusowe zapalenie wątroby typu C

Małgorzata P. w wieku 15 lat została w szpitalu zakażona wirusem typu C. Był rok 1994, kiedy to określenie „żółtaczka wszczepienna” brzmiało jak wyrok. U Małgorzaty P. zdiagnozowano wirusowe zapalenie wątroby typu C, a badania wykazały 50-procentowe uszkodzenie tego organu. Oznaczało to, że organizm młodej dziewczyny nie był w stanie samodzielnie zwalczyć wirusa.

Po roku intensywnej opieki medycznej (kuracja interferonem) stan zdrowia chorej nie uległ poprawie. Leczenie farmakologiczne niestety nie dało rezultatu, a badanie RNA HCV metodą RT PCR zrobione pół roku później wykazało obecność wirusa w surowicy. Był to straszny cios dla dziewczyny i jej rodziny. Oznaczało to, że medycyna konwencjonalna w jej przypadku nie daje szans na wyleczenie. Pani Małgorzata bardzo przeżyła tą wiadomość i z braku nadziei odczuwała głębokie przygnębienie i smutek.

Małgorzata P. już wcześniej korzystała z mojej pomocy. Dwa lata wcześniej stwierdzono u niej nadczynność i powiększenie tarczycy. Leczenie farmakologiczne nie przyniosło poprawy i dopiero po zabiegach bioenergoterapii wymiary płatów tarczycy wróciły do normy. W związku z tym i tym razem mama dziewczyny przeprowadziła ją do mojego gabinetu w nadziei, że będę mógł pomóc.

Według medycyny chińskiej zapalenie wątroby jest oznaką jej zastoju (zob. Wątroba a medycyna chińska). Z punktu widzenia zasady Pięciu Elementów wątroba zasilana jest energią Qi nerek, a sama kieruje tę energię do serca. Zatem aby pomóc wątrobie pozbyć się zastoju, trzeba wzmocnić serce, pobudzając je do przyjęcia energii. Wątroba może wtedy pozbyć się jej nadmiaru, co z kolei odciąża nerki. Swobodny przepływ energii przez wątrobę powoduje jej szybszą regenerację.

Opierając się na powyższych informacjach, w trakcie sesji z Małgorzatą P. starałem się doprowadzić do odblokowania przepływu energii przez wątrobę, zasilając energią nie tylko wątrobę, ale również serce i nerki. Po kilku wizytach można było zauważyć pozytywną zmianę w stanie emocjonalnym pacjentki.

Małgorzata P. skorzystała z pięciu zabiegów bioenergoterapii i kiedy poszła na badania RNA HCV metodą RT PCR, rezultat był zaskakujący: „u pani Małgorzaty P. w surowicy nie wykryto RNA HCV”! 11 miesięcy później badanie wykonano ponownie, a wynik był taki sam: w surowicy Pani Małgorzaty nie wykryto obecności wirusa C.

Niewykrywalność RNA HCV we krwi 24 tygodnie po zakończeniu terapii, czyli osiągnięcie trwałej odpowiedzi wirusologicznej, daje prawie stuprocentową gwa¬rancję wyleczenia (ryzyko nawrotu choroby po wielu latach szacuje się na 0,5%).1

Widziałem sie z Panią Małgorzatą w 2010 roku, czyli 13 lat po wyleczeniu z wirusowego zapalenia wątroby typu C. Była zdrową i szczęśliwą młodą kobietą, a choroba już nigdy nie powróciła.

Oczywiście jeden przypadek pozbycia się zapalenia wątroby typu C za pomocą bioenergoterapii nie daje podstaw, by twierdzić, że ta metoda będzie skuteczna w każdym przypadku. Nie zachęcam nikogo do rezygnacji z leczenia konwencjonalnego, jednak wierzę, że bioenergoterapia może być tym czynnikiem, którego czasem brakuje, aby pobudzić organizm do skutecznej walki z tą chorobą.

1 www.hcv.pl

Alexander Ostrogski
Alexander Ostrogskihttps://www.dotykzdrowia.com
Alexander Ostrogski jest terapeutą manualnym i bioenergoterapeutą z 34 letnim stażem. Prowadzi gabinet Terapii manualnej kręgosłupa w Łodzi od 1991 roku. Przez te lata pomógł tysiącom osób pozbyć się bólu kręgosłupa i innych dolegliwości. Pracuje w podejściu holistycznym, zorientowanym na traktowaniu organizmu jako całości. Specjalizuje się w chorobach związanych z kręgosłupem. Stosuję miękkie i nieinwazyjne techniki terapii manualnej.

Podobne posty

Bądź na bieżąco

80FaniLubię
0ObserwującyObserwuj
0SubskrybującySubskrybuj

Ostatnio dodane